urządzenie
Dodane przez Arkaszka dnia Grudzień 07 2015 20:22:13
1. Człowiek jest fizycznie zwierzęciem, ale psychicznie czymś znacznie więcej.
2. Wymiana pomiędzy inżynierem a kapitalistą nigdy nie jest ekwiwalentna, a więc zawsze zarabia na niej kapitalista, a traci inżynier. Poczytaj sobie życiorys Tesli, a zrozumiesz, że to nie inżynierowe, a kapitaliści ciągną zyski z twórczej pracy inżynierów.
3. Pieniądz to jest bardzo złożona kategoria ekonomiczna. Patrz n.p. dyskusja na temat bitcoinów na tymże forum. Niemniej dobremu znajomemu czy też członkowi rodziny kowal podkuje konia za „dziękuję”. Nie tylko pieniądz motywuje bowiem człowieka do pracy. Ad. Wikipedia: Nikola Tesla: "...Zaskoczony sukcesem Tesli, Edison rozpoczął kampanię na temat rzekomego niebezpieczeństwa stosowania prądu przemiennego. Jednakże fakty mówiły same za siebie i instalacje Tesli zaczęły powoli przejmować rynek produkcji i przesyłu prądu elektrycznego w USA, aż w końcu władze General Electric wymusiły na Tesli sprzedaż patentów na urządzenia prądu przemiennego, a na Edisonie przejście wszystkich jego elektrowni na nowy system. Ostateczny kres elektrowni prądu stałego zapoczątkował kolejny wynalazek Tesli – turbina wodna, która generowała prąd przemienny w oparciu o energię przepływu wody w rzekach..."

Trafiłem czasem na informacje i filmy o Tesli w internecie, i tyle z tego zrozumiałem, że nie bardzo wiedział, kim chce być, przedsiębiorcą czy wynalazcą a nawet wizjonerem. Odnoszę wrażenie, że Tesla zbudował materialne równania Maxwella (Wikipedia: Równania Maxwella). Gdy włączysz przepływ prądu elektrycznego w przewodniku i przypadkiem obok będzie igła magnetyczna (Google, grafika: Igła magnetyczna), której zauważysz poruszenie się, to spróbuje poruszyć magnesem, czy w przewodniku nie pojawi się prąd elektryczny. W obu przypadkach masz ruch - elektronów i magnesu. Relacja zmian pola elektrycznego i magnetycznego. Inżynieria urządzeń Tesli sprowadza się zatem do ruchu. Innowacja to monopol. Wydając publiczne pieniądze podatników na innowacje, nie kupisz za publiczne pieniądze dla ludzi tej innowacji. Tesla dysponował innowacją = monopolem. Tesla nie udoskonalił stosowanego tylko wprowadzał nieistniejące. Być może kapitalizm wynalazkami Tesli uważał, że stało się coś najgorszego, gdy patent nie jest kolejną nowością opartą na prawach fizyki, ale stanowi jedynie możliwe materialne ujęcie ruchu wynikającego z praw fizyki. Wówczas jest szach i mat, granica. Może uznano, że tego się nie da po prostu prosto (w zasięgu wydatków/inwestycji) przemysłowo inaczej zrobić jak konstrukcją ruchu, w którym przewodnik musi się poruszać w polu magnetycznym, a kapitalizm nie lubi monopolistów. Nie było fizycznej możliwości dalszej konkurencji Edisona - Tesla, a monopolu też nie mogło być. Wszyscy byli na granicy już możliwego, ale do końca nieznanego.
Rozszerzona zawartość newsa
1. Losy Tesli dowodzą, że w kapitalizmie liczy się tylko pieniądz, że sukces osiągają w nim nie najinteligentniejsi i najpracowitsi, a najbardziej pozbawieni moralnych skrupułów, czyli nie genialny wynalazca Tesla, a zwyczajny, pozbawiony moralnych skrupułów oszust i szachraj Edison.
2. W życiu nic nie jest proste, a szczególnie zaś gospodarka i pieniądz. Niemniej kapitalizm nie da się obronić ani z punktu widzenia etyki (moralności) ani też punktu widzenia logiki (prakseologii), jako że jest to zarówno system niesprawiedliwy (oparty na wyzysku czyli inaczej na kradzieży) jak też i nieefektywny ekonomicznie, system marnujący, i to na gigantyczną skalę, takie kluczowe dobra jak praca ludzka czy też nieodnawiane nośniki energii.