klimatyzatory
Dodane przez Arkaszka dnia Marzec 12 2013 22:41:36
trażnik moralnego status quo znowu dał głos, którym obwieścił, że jeśli poseł Godson nie znajdzie miejsca (tak mu tam wygrażają) na łódzkiej liście wyborczej PO, to on opuści partię, zajmie się czym innym. I tak moi mili dowiedzieliśmy się, komu zawdzięczamy zaistnienie Gowina w parlamencie, a wystarczyło nie wybierać Godsona.
Z wywiadu dowiedziałem się, że moralność zwiera się w instytucji małżeństwa kobiety z mężczyzną, którzy płodzą dzieci bez udziału mrożonych małych krzyczących z lodu ludzików. Minister ma rację, takie poglądy podziela z nim przeszło połowa polskich obywateli, a ta nieznaczna mniejszość musi się strażnikowi episkopatu podporządkować. Zapamiętajmy to, ponieważ kiedyś te proporcje się odwrócą i wtedy bez wyrzutów sumienia możemy stosować moralność Gowina tzn. łaskawie tolerować istnienie mniejszości o innych poglądach, czyli zmuszać ich do zawierania małżeństw homoseksualnych i płodzenia dziatek, które teraz czekają na rodziców w płynnym azocie.
No dobra, pofantazjowałem sobie trochę, a teraz zastanawiam się czy poseł/pastor Godson zrewanżuje się Gowinowi i też opuści PO jak Tusk ostatecznie wywali ministra z urzędu i partii?
Fajnie, bo jak już opuszczą nas, nieutulonych w żalu, to wydaję się być pewnym, że pastor zajmie się tym co umie najlepiej (autentycznie pomaga ludziom w potrzebie), a minister zostanie ministrantem, a nie wykładowcą „wyższej uczelni”. Czasy prywatnych i katolickich szkółek z nazwą wyższych uczelni na szyldach się kończą i nikt poważny tam się nie będzie edukował tym bardziej, że niż demograficzny zmiecie je z powierzchni ziemi.
Nie mogłem się doczytać w wywiadzie, jakie to sukcesy w naprawianiu polskiego chorego wymiaru sprawiedliwości minister osiągnął. Ponoć zajmuje się tym dzień i noc, a efektów brak, nawet tych propagandowych.